Autor: Karolina Rak
Ktoś kogo kochasz wyemigrował, a Tobie pojawiają się pytania: Jak mogę wspierać osobę na emigracji? Jak radzić sobie z rozłąką? W tym artykule postaram się przybliżyć Ci perspektywę osoby migrującej i zaproponować Ci kilka sposobów, które pomogą Ci w budowaniu bliskości na odległość, pomimo dzielących Was kilometrów.
Emigracja – co tak naprawdę się zmienia?
Jak to jest emigrować? Ile emigrantów tyle odpowiedzi na to pytanie, jednak możemy to porównać do życia w dwóch światach jednocześnie. Jedną nogą osoba na emigracji stoi jeszcze w swoim rodzinnym kraju, a drugą już stawia w nowym miejscu, jest to stan bycia w dwóch miejscach jednocześnie, ale w żadnym w pełni. To uczucie zawieszenia, które trudno wytłumaczyć komuś, kto tego nie doświadczył. Każde z tych dwóch miejsc oddziałuje na osobę migrującą w inny sposób.
Nowy kraj jest pełen bodźców, nowości, ekscytacji, a także stresu, przebodźcowania, przytłoczenia wymaganiami. To tutaj emigrant spotyka się ze stresem akulturacyjnym, który objawia się na poziomie emocji i ciała poczuciem przytłoczenia, napięcia czy osłabienia, a wynika ze zderzenia się z ogromną ilością nowych wymagań i różnic, do których musi się zaadaptować migrant.
Natomiast drugą stroną medalu jest kontakt z miejscem pochodzenia, który może stanowić źródło wsparcia, poczucia stałości, ale także generować tęsknotę, uczucie straty czy smutek. Ponadto emigrant może odczuwać presję na bycie szczęśliwym, gdyż sam wybrał swoje nowe miejsce na świecie, może to blokować szczere przyznanie, że życie w nowym kraju to słodko-gorzka mieszanka emocji. Nowe, trudne do opisania doświadczenia, sprzeczne emocje, a także wewnętrzne konflikty mogą sprawiać, że emigrant nie mówi bliskim o tym, że dzieje się coś trudnego.
Czego najbardziej brakuje osobom na emigracji?
To co pozostawia się migrując, czego nie da się spakować do walizki i wpasować w nową rutynę często stanowi ważną część stresu, z którym zmagają się emigranci. Co czuje osoba na emigracji, czego tak naprawdę jej brakuje?
Codzienności, nie wielkich wydarzeń
Wielkie wydarzenia wpisane do kalendarza są przewidywalne – da się zaplanować obecność na ślubie brata, urodzinach mamy czy Bożym Narodzeniu z całą rodziną. Możliwe jest również przewidzenie ich i zaakceptowanie, że mnie tam nie będzie, wysłanie prezentu, kwiatów, czy uczczenie tej okazji w inny sposób. Natomiast czwartkowa kolacja z przyjaciółką, która wpadła na chwilę po pracy, odwiedzenie babci bez okazji, czy szybka kawa u cioci, bo akurat byliśmy w okolicy to doświadczenia, których nie da się przenieść do nowej rzeczywistości, ani łatwo zastąpić.
Poczucia bycia na bieżąco
Często migranci naprawdę chcą być na bieżąco, towarzyszyć bliskim, być obecnymi nawet na odległość, jednak strefy czasowe, różnice w trybie dnia, czy nawet zwykłe przeoczenia sprawiają, że umykają te drobne, a jednak ważne szczegóły. Potem okazuje się, że życie bliskich toczy się dalej, ale podejmują oni już decyzje nie biorąc pod uwagę osoby za granicą – rodzinne spotkania i wyjazdy są planowane na jedną osobę mniej. Z jednej strony jest to naturalny krok dla rodziny, która została w kraju, często potrzebny by poradzić sobie z rozłąką i móc żyć dalej. Jednak z perspektywy emigranta może być bolesnym przypomnieniem, że coraz trudniej jest utrzymać kontakt na odległość i nadgonić zaległości.
Bycia rozumianym bez tłumaczenia
W nowym kraju możemy naturalnie stawać się centrum zainteresowania i adresatem częstych pytań o akcent czy pochodzenie. Kultura może stawać się tematem powtarzalnych żartów czy stereotypów, a tłumaczenie tych aspektów naszej tożsamości może być męczące i stanowić dodatkowe obciążenie poznawcze i emocjonalne. Osoba migrująca może tęsknić w tych momentach za byciem rozumianym bez wysiłku, bez tłumaczenia, języka i znaczeń kulturowych. Dlatego kontakt z bliskimi w kraju może być kluczowym źródłem wsparcia, które nie wymaga dodatkowej energii. Osoba, która zrozumie nasze żarty, powiedzenia i odpowie w znany, zrozumiały sposób, może być jak balsam na przeciążony umysł.
Przeczytaj także: https://wszedziewazne.pl/wplyw-jezyka-i-kultury-na-tozsamosc-na-emigracji/
Czego emigrant może nie powiedzieć wprost i dlaczego?
Zmiana codzienności, nowe doświadczenia, które trudno ująć w słowa, czy obawy przed martwieniem rozmówcy, to tylko kilka sytuacji, które mogą powodować barierę komunikacyjną u osoby za granicą. Z perspektywy bliskich może się wydawać, że osoba na emigracji się oddala. Czego może nie wypowiadać?
Że tęskni za drobiazgami, a nie za wielkimi wydarzeniami
Tęsknota za domem wydaje się oczywista, a mówienie, że tęskni za Twoim sposobem parzenia herbaty małostkowe, dlatego czasem to przemilczy innym razem skwituje, krótkim “szkoda, że mnie tam nie ma”, a jeszcze innym zapyta o przepis na tę zupę, którą zawsze dla niej robiłeś. Być może na głos powie, że ma na nią ochotę, albo to na przeziębienie, ale wewnętrznie może po prostu chcieć poczuć się bliżej domu.
Że potrzebuje, żeby ktoś pytał o nowe życie – nie tylko o powrót
To zupełnie naturalne, płynące z tęsknoty pytanie, Twój bliski na emigracji o tym wie. Jednak może chciałby Ci opowiedzieć o nowym mieście, nauce języka, czy nowym, ulubionym warzywniaku na rogu i potrzebuje Twojego pytania, by wiedzieć, że może o tym mówić.
Że „u mnie wszystko okej” często nie jest prawdą
Migrant może starać się chronić bliskich przed tym co trudne, w obawie, że będą się martwić, w poczuciu, że nie ma prawa narzekać. Stwórz przestrzeń, gdzie może opowiedzieć Ci na jednym wdechu o najpiękniejszym zachodzie słońca i najbardziej frustrującym procesie biurokratycznym, które wydarzyły się tego samego popołudnia, bo te skrajności mogą być codziennością, szczególnie na początku migracji.
Że wykluczenie z rodzinnych decyzji boli
Życie rodzinne osób, które zostały płynie dalej, to naturalne i nie ma w tym nic złego. Jednak nieuniknione są momenty, gdzie osoba na emigracji czuje, że już nie jest w centrum wydarzeń, że są decyzje, o których dowiaduje się gdy już zapadną i może to być bolesne. Trudno o tym mówić, bo nie chce nikogo winić, więc często migrant woli to przemilczeć.

Słowa, które ranią – nawet jeśli płyną z troski
Emigracja jest doświadczeniem wyzwalającym szereg emocji w osobie, która wyjeżdża jak i tej, która zostaje, mogą one utrudniać dobór słów i wyrażenie tego co naprawdę ważne. Czasem może się zdarzyć, że nawet mając najlepsze intencje nie wiemy jak rozmawiać z bliskimi na emigracji. Poniżej znajdziesz listę fraz, których lepiej unikać oraz propozycje jak je zastąpić:
„Masz lepiej niż my” – dlaczego porównywanie bólu zamyka rozmowę
Kiedy zaczynamy porównywać trudne emocje, osoba, która dzieli się z nami swoim cierpieniem może poczuć się unieważniona. Osobie, która doświadczy unieważnienia mogą towarzyszyć poczucie niezrozumienia, osamotnienia, a to może osłabiać relację i zmniejszać chęć do dzielenia się swoim doświadczeniem. Kiedy słyszysz o trudnościach emigracji spróbuj wysłuchać bez oceniania, skupić się na tym co mówi Twój bliski i daj znać, że chcesz go wysłuchać. Jeśli natomiast samx czujesz ból, którym chcesz się podzielić z bliską osobą na emigracji poczekaj aż skończycie rozmawiać o jego temacie, tak by miał okazję skupić swoją uwagę na Tobie kiedy będziesz opowiadać.
„Sama tego chciałaś” – i dlaczego decyzja o wyjeździe nie odbiera prawa do trudnych emocji
Nie ma ważnej, życiowej decyzji, która przyniosłaby nam same pozytywne emocje. Każdy duży życiowy krok, nawet gdy jest spełnieniem marzeń, może nam przynieść słodko-gorzkie doświadczenia. To ważne by pozwolić bliskim przeżywać zarówno te pozytywne emocje jak i te trudne. Możesz użyć jednej z fraz: “widzę, że ci ciężko”, “Twoje emocje mają sens w tej sytuacji”, “to brzmi jak duże wyzwanie”.
„Kiedy wrócisz?” – pytanie z tęsknoty, które bywa ciężarem
Pytanie to może płynąć z miłości, tęsknoty i najszczerszych chęci uściskania naszej bliskiej osoby. Jednak może to w migrancie wspierać poczucie, że musi wybierać, może to wzmacniać poczucie winy i lęk, czy uda się utrzymać relację pomimo wyjazdu. Dlatego spróbuj wyrazić tęsknotę wprost “wiesz, chciałabym żebyś był tu obok”, czy “ brakuje mi Ciebie”. Możesz zaproponować zaplanowanie wspólnego czasu w formie wideorozmowy lub odwiedzin. To pomoże budować bliskość na odległość.
Warto przeczytać także: https://wszedziewazne.pl/rozterki-na-emigracji-jak-znalezc-rownowage-mieszkajac-w-2-krajach-na-raz/
Jak naprawdę wspierać osobę na emigracji?
Wsparcie rodziny i przyjaciół jest jednym z kluczowych zasobów radzenia sobie ze stresem emigracyjnym. Jeśli chcesz wesprzeć Twoją bliską osobę za granicą nie musisz mieć idealnych słów na każdą okazję, często wystarczy Twoja obecność ukierunkowana w pomocną stronę. Poniżej znajdziesz kilka propozycji, z których możesz ułożyć swój osobisty sposób dbania o relację na odległość:
Jak uznać czyjeś doświadczenie – nawet jeśli go nie rozumiesz
Jedną z najbardziej efektywnych metod wsparcia emocjonalnego jest walidacja, inaczej uprawomocnienie emocji. Jest to uznanie czyichś emocji i przyjęcie, że właśnie w ten sposób przeżywa je osoba. Umiejętności walidacji możesz używać nawet w sytuacji, gdzie nie do końca rozumiesz opisywane emocje lub Twój punkt widzenia danej sytuacji jest odmienny. Chodzi o zrobienie miejsca na emocje, bez natychmiastowego pocieszania, czy szukania rozwiązań. Możesz powiedzieć “słyszę, że to dla Ciebie trudne”, “widzę, że to budzi w Tobie smutek/ złość/ lęk” [3].
Być świadkiem czyjejś historii – najważniejsza rzecz, którą możesz zrobić
Co znaczy bycie świadkiem czyjejś historii? Jest to ta sytuacja, w której nie tylko uważnie słuchasz i podążasz za daną osobą, jest to pójście o krok dalej – zapamiętanie i śledzenie dalszych etapów opowieści. To zrobienie miejsca w Twoim umyśle na Twoją bliską osobę, potraktowanie jej doświadczeń jako wystarczająco ważnych, by je zapamiętać, traktowanie jego życia jako równie realnego jak Twoje, mimo dzielących Was kilometrów.
Osoba, która migruje często może doświadczać samotności, poczucia bycia niezrozumianą, zmagać się z niewyrażonymi myślami i emocjami. Natomiast osoba, której ktoś towarzyszy, jest nią zainteresowany, nawiązuje w rozmowach do wcześniejszych wydarzeń, może czuć się istotna, zauważona, czuje, że jej przeżycia mają dla Ciebie znaczenie, a to zwiększa poczucie bliskości w relacji.
W praktyce możesz osiągnąć ten efekt:
- Pytając o ciąg dalszy wydarzeń np. “Wczoraj miałaś trudny dzień w pracy, jak się dziś czujesz, udało Ci się odpocząć?”
- Nawiązując w rozmowie do szerszego kontekstu wydarzeń – pokazując, że pamiętasz szczegóły opowiadane w poprzednich rozmowach, np. zapamiętując imiona, czy cechy osób z nowego otoczenia. “Idziesz dziś z koleżanką na kawę, o czy to Ania, o której opowiadałxś mi ostatnio?”
- Pamiętając o ważnych datach i wydarzeniach – “jutro masz tę rozmowę o pracę, o której mi mówiłeś, jak się czujesz?”, “jutro w Hiszpanii macie wolne prawda? Masz już jakieś plany?”
Regularny kontakt – ale jakościowy, nie ilościowy
Kiedy oboje mieszkaliście w Polsce mieliście swoje sprawdzone sposoby na poczucie bliskości w relacji – wspólne aktywności, dotyk, wspólne posiłki, to było coś więcej niż tylko przelotne “co tam?”. Spróbuj poszukać przestrzeni na pogłębianie bliskości mimo, że położenie geograficzne się zmieniło. Spróbujcie znaleźć czas na dłuższą rozmowę, otworzyć się, opowiedzieć o emocjach i doświadczeniach, zorganizować czas w kalendarzu dla siebie nawzajem bez presji czasu. Czasem jedna głęboka rozmowa w tygodniu może zbliżyć bardziej niż codzienne check-iny, które kończą się na powierzchownym “u mnie dobrze, a u Ciebie?”.
Zapraszaj ją do swojej codzienności
Zdjęcie Twojego kota, obiadu, albo Waszego ulubionego parku, gdzie zawsze się spotykaliście –może to być niewielki sygnał mówiący “pamiętam o Tobie, jesteś częścią mojego dnia nawet, gdy Cię tu nie ma”. Na pozór może brzmieć jak przeciwieństwo poprzedniego punktu, jednak są to dwie strategie, które świetnie mogą się uzupełniać i utrzymywać Wasze połączenie między dłuższymi, głębszymi rozmowami.
Planujcie wspólne rzeczy na odległość
Oboje jesteście fanami seriali? Może umówicie się na oglądanie nowego sezonu i będziecie wspólnie omawiać kolejne odcinki na czacie? Zawsze dobrze Wam się gadało przy szykowaniu kolacji? Może wideokonferencja w kuchni przy gotowaniu pozwoli wam to znowu poczuć? Oboje lubicie ruch i kontakt z naturą? Może wybierzecie się na “wspólny” spacer, każdy z was idzie do parku i macie czas na rozmowę i poopowiadanie co widzicie. Rytuały to świetne narzędzie dbania o relacje zarówno o te klasyczne, jak i te na odległość. Spróbuj zastanowić się co wcześniej lubiliście wspólnie robić, co Was łączy, co byłoby łatwo zorganizować w codziennej rutynie i przetestuj jak sprawdzi się w wersji zdalnej.
Odwiedzaj – jeśli tylko możesz
Twoje odwiedziny w nowym kraju, to coś więcej niż tylko wizyta. To potwierdzenie, że nowe życie na emigracji jest ważne, prawdziwe. Może być to również doświadczenie ulgi, że “nie mieszkam jednak na końcu świata”, z całą pewnością jednak Twój bliski może poczuć po prostu wdzięczność, że zechciałeś zobaczyć na własne oczy jego nowe miejsce, że zobaczenie go było dla Ciebie warte przemierzenia kilometrów. Jak odległe nie jest miejsce, gdzie przebywa teraz Twój bliski spróbujcie zobaczyć jakie macie możliwości, może nawet jedna podróż na rok byłaby możliwa? Może system w tym roku jadę ja, w przyszłym roku przyjeżdżasz Ty?
Czego potrzebujesz Ty – kiedy wspierasz kogoś z daleka
Twoja obecność przy bliskich na emigracji jest niesamowicie ważnym zasobem w budowaniu nowego rozdziału w ich życiu, jednak ważne jest też to, co Ty czujesz. Bez zadbania o własne emocje trudno jest dzielić się spokojem i być oparciem dla innych. Niestety o emocjach osób, które pozostają mówi się mniej, nie są one jednak mniej ważne. Przeciwnie bliscy emigrantów również zmagają się z kryzysem, również mogą tęsknić, potrzebować czasu na ułożenie sobie swojej rutyny na nowo i przeżycie uczucia, że “jakoś tu pusto”. Pamiętaj, że osoba, która wspiera zawsze sama też potrzebuje sieci wsparcia, a proszenie o pomoc to nie wyraz słabości, a realna potrzeba.
Kiedy Twoja bliska osoba potrzebuje czegoś więcej niż Twojej obecności
Migrowanie niesie ze sobą szereg wyzwań i o ile przejściowe pogorszenie nastroju, tęsknota, czy trudne emocje związane dostosowywaniem się do nowej rzeczywistości mogą być naturalną częścią procesu, tak istnieją momenty kiedy emigrant może potrzebować profesjonalnej pomocy. Sygnały, na które warto zwrócić uwagę:
- wycofanie z kontaktu, powtarzające się unikanie rozmów przez dłuższy czas,
- wyraźna zmiana nastroju, drażliwość, płaczliwość, uporczywe przygnębienie,
- poczucie zawieszenia – “nie chcę tu dłużej być, ale nie mam po co wracać”
- brak planów, obojętność wobec przyszłości
- sygnały izolacji, takie jak brak znajomych, brak aktywności, zamknięcie się w sobie
Kiedy stan Twojej bliskiej osoby na emigracji jest dla Ciebie niepokojący warto to zakomunikować. Pamiętaj, że szczera, ciepła rozmowa i propozycja wspólnego poszukania profesjonalnego wsparcia może być gestem troski i miłości. Jeśli nie wiesz jak zaproponować konsultację możesz powiedzieć „wiem, że dajesz radę, ale chcę żebyś miałx kogoś do rozmowy tylko dla siebie”.
Specjalista zdrowia psychicznego, który sam ma doświadczenie migracji może głęboko zrozumieć cierpienie, z którym zmaga się emigrant i ma narzędzia, by pomóc w radzeniu sobie z nim. Oczywiście wciąż Twoje wsparcie i obecność w tym procesie są niezwykle cenne, gdyż nie chodzi o zamianę wsparcia bliskich na specjalistę, jest to dodatkowa pomoc skupiająca się na innych aspektach. Pamiętaj, że szukanie terapii to nie ostateczność i dramatyczny krok, problemy zaopiekowane na wczesnym etapie są łatwiejsze do opanowania.
Odległość nie musi oznaczać oddalenia – podsumowanie
Emigracja ma wpływ na bardzo wiele aspektów życia osoby, która wyjeżdża, a także na cały system rodzinny. Bez wątpienia może zmieniać relację, sposób komunikacji, budowania bliskości, rytuały, jednak emigracja nie musi niszczyć relacji, czy powodować utraty kontaktu. Nie musisz rozumieć wszystkich przeżyć, ani zgadzać się z każdą perspektywą. Jednak otwartość i chęć wysłuchania Twojej bliskiej osoby, a także zaangażowanie w pracę nad relacją mogą sprawić, że wasza więź będzie satysfakcjonująca dla obu stron. Pamiętaj również, że jeśli czujesz, że emigracja wpłynęła na twoje relacje lub samopoczucie, poproszenie o pomoc może być odpowiedzialnym krokiem, a rozmowa ze specjalistą może pomóc poukładać myśli zarówno Tobie jak i Twojej bliskiej osobie.
Bibliografia:
Berry, J. W. (1997). Immigration, Acculturation, and Adaptation. Applied Psychology, 46(1), 5–34. https://doi.org/10.1080/026999497378467
Lerias, D., Ziaian, T., Miller, E., Arthur, N., Augoustinos, M., & Pir, T. (2025). The role of acculturative stress on the mental health of immigrant youth: A scoping literature review. Community mental health journal, 61(3), 462-491.
Linehan, M. M. (2016). Terapia dialektyczno-behawioralna (DBT). Trening umiejętności. Materiały i ćwiczenia dla pacjentów (R. Andruszko, T. Małysiak i K. Staniaszek, Tłum.; red. nauk. I. Łucka, aut. przedm. do wyd. pol. B. Jakubik). Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Pawlak-Kałuzińska, A. (2024). Emigracja a dobrostan fizyczny i psychiczny. Kultura I Społeczeństwo, 68(4), 147–165. https://doi.org/10.35757/KiS.2024.68.4.7

